W życiu każdego z nas jest ta jed­na, najważniejsza oso­ba. To właśnie ona potrafi wpłynąć na to, jak postrzegamy nasz świat. Niek­tórzy z nas trak­tu­ją ją należy­cie — relac­je z nią opier­a­ją na zau­fa­niu, sza­cunku, przy­jaźni i miłoś­ci. Cza­sa­mi zdarzy im się skar­cić tą osobę, szczegól­nie gdy zro­bi coś złego — jak to w każdym związku z resztą bywa. Zazwyczaj jed­nak ukła­da się im dobrze.  

Nieste­ty jest też dru­ga gru­pa osób. Niezwyk­le bezwzględ­nych i niezwyk­le bru­tal­nych. Niemal dzień w dzień potrafią znę­cać się nad najważniejszą osobą w ich życiu. Potrafią nieustan­nie ją kry­tykować, nie okazy­wać jakiejkol­wiek wiary w nią i pozwalać jej na bycie wyko­rzysty­waną przez innych. Nie szanu­ją jej, nie lubią jej, nie trak­tu­ją jako kogoś ważnego i odmaw­ia­ją jej prawa do włas­nych potrzeb.

Najs­mut­niejsze w tym wszys­tkim jest to, że tą najważniejszą osobą są oni sami …

Być może nieco prze­jaskraw­iłam wyżej opisaną relację. Chci­ałam jed­nak pokazać Ci, że potrafimy trak­tować samych siebie w taki sposób, w jaki nigdy nie potrak­towal­ibyśmy niko­go bliskiego.

Relac­ja z samym sobą jest jed­ną z najważniejszych relacji, jakie powin­niśmy budować. Musimy o nią dbać, ponieważ bezpośred­nio wpły­wa na nasze relac­je z inny­mi ludź­mi.  Pon­ad­to, niskie poczu­cie włas­nej wartoś­ci spraw­ia, że sta­je­my się podat­ni na doświad­czanie kryzysów.

Dlaczego niskie poczucie własnej wartości może prowadzić do kryzysu?

Brak sza­cunku i niechęć do samego siebie powodu­je, że nie staw­iamy oporu, gdy ktoś nas urazi. Z racji tego, że sami nie szanu­je­my swoich praw i potrzeb pozwalamy, aby inni je lekce­ważyli. Pon­ad­to sami wyrządza­my sobie krzy­wdę, która może być źródłem kryzy­su w postaci, np.

  • per­fekcjoniz­mu ( nie dawanie sobie prawa do niedoskon­ałoś­ci i błędów);
  • pra­co­holiz­mu (zmuszanie się do wykony­wa­nia zadań pon­ad własne siły, gdy pra­ca sta­je się ważniejsza od Ciebie i Twoich potrzeb np. odpoczynku);
  • samokry­ty­cyz­mu (oce­ni­an­ie siebie jako niewystar­cza­ją­co dobrego, atrak­cyjnego, bystrego, zarad­nego);
  • braku aser­ty­wnoś­ci ( pozwalanie, by inni wyko­rzysty­wali Ciebie i zaspoka­jali swo­je potrze­by — Ty jesteś na szarym końcu całego łańcucha, inni są zawsze ważniejsi od Ciebie);
  • nad­miernej kon­troli ( brak przyz­wole­nia na bycie prawdzi­wym sobą, nieak­cep­towanie i nielu­bi­e­nie siebie oraz swoich nat­u­ral­nych i spon­tan­icznych reakcji, a przez to konieczność nieustan­nej kon­troli );

Niskie poczu­cie włas­nej wartoś­ci prowadzi do utraty kon­tak­tu z samym sobą oraz swoi­mi potrze­ba­mi i emoc­ja­mi. Kon­sek­wencją tego jest frus­trac­ja, smutek, niezad­owole­nie, utra­ta włas­nej nat­u­ral­nej, dobrej energii oraz rozczarowanie życiem.

Oso­by z niskim poczu­ciem wartoś­ci postrze­ga­ją innych ludzi jako ważniejszych, więcej wartych czy lep­szych. Prowadzi to do tego, że najczęś­ciej staw­ia­ją ich pon­ad siebie. Równie częs­to umniejsza­ją swo­je potrze­by. Odbier­a­ją sobie również pra­wo do wol­nego wyboru, szczęś­cia czy miłoś­ci. W ich głowie pojaw­ia­ją się myśli typu: ” Ja na to nie zasługu­ję…”.

Wśród osób przeży­wa­ją­cych kryzys zjawisko niskiego poczu­cia włas­nej wartoś­ci wys­tępu­je częs­to. Pod­czas pra­cy z taką osobą ist­nieją dwie możli­woś­ci — albo oso­ba sama Ci to zasyg­nal­izu­je, albo Ty, jako coach kryzysowy, sam to dostrzeżesz.

Poczu­cie włas­nej wartoś­ci jest niezwyk­le ważne pod­czas radzenia sobie z kryzy­sem. Potrze­bu­je­my go do tego, aby mieć wiarę we własne siły i w to, że poradz­imy sobie trud­noś­ci­a­mi, które są na naszej drodze.

Jak podnieść poczucie własnej wartości klienta w kryzysie?

Na początku warto wykon­ać dwa pod­sta­wowe kro­ki:

1. Kiedy tylko jest to możliwe, wzmacniaj jego poczucie własnej wartości.

Możesz to robić poprzez:

  • okazy­wanie mu uzna­nia
  • dostrze­ga­nia jego moc­nych stron
  • pod­kreślanie tego, że jest ważny
  • że, zasługu­je na szczęś­cie
  • że, ma pra­wo do wszys­tkiego, czego zechce od swo­jego życia
  • że, ma praw­do do pode­j­mowa­nia włas­nych decyzji i wyborów

Tego typu wysyłane przez Ciebie syg­nały, będą wzmac­ni­ały klien­ta i zwracały jego uwagę ku jemu samemu. Prędzej czy później wzbudzą one reflek­sję typu: “Sko­ro inni uważa­ją mnie za wartoś­ciowego, to dlaczego ja sam tak o sobie nie myślę?”

Cza­sa­mi dru­ga oso­ba potrze­bu­je wspar­cia. Kogoś kto stanie przy jej boku. Uwierzy w nią moc­niej niż ona sama. Pomoże dostrzec jej to, co w niej najlep­sze i będzie o tym głośno mówić. Tego typu wspar­cie sta­je się impulsem do tego, by oso­ba sama zaczęła postrze­gać siebie w podob­ny sposób.

2. Zapytaj, co dla niego kryje się pod nazwą poczucia własnej wartości.

Warto zapy­tać swo­jego klien­ta, jak w ogóle rozu­mie pocz­cie włas­nej wartoś­ci. W czym tak naprawdę się ono dla niego objaw­ia? Taka roz­mowa jest waż­na, ponieważ częs­to okazu­je się, że klient posługu­je się poję­ciem, którego nie do koń­ca rozu­mie. Może on również poj­mować poczu­cie włas­nej wartoś­ci w zupełnie inny sposób niż robimy to my.

Tego typu roz­mowa daje klien­towi możli­wość posz­erzenia świado­moś­ci na tem­at samego siebie. Może odkryć, co tak naprawdę ma na myśli, gdy mówi o poczu­ciu włas­nej wartoś­ci. Jak­by na to nie patrzeć, pra­ca nad samoświado­moś­cią klien­ta jest niezbęd­nym ele­mentem zmi­any.

Krok ten jest niezbęd­ny, abyśmy mogli w ogóle zacząć pracę nad poczu­ciem włas­nej wartoś­ci.  Jeżeli klient rozu­mie to poję­cie i ma je “rozłożone” na czyn­ni­ki pier­wsze, to mamy moc­ną bazę, do której w trak­cie pra­cy może­my się odwoły­wać.

Warto również było­by, abyś Ty sam — jako coach kryzysowy, psy­cholog lub inny spec­jal­ista pracu­ją­cy z drugim człowiekiem — miał jasne poje­cie, czym jest dla Ciebie poczu­cie włas­nej wartoś­ci. Jak je rozu­miesz i w czym się ono dla Ciebie prze­jaw­ia?

Dla mnie pod pojęciem poczucia własnej wartości kryją się trzy kluczowe stwierdzenia:

  1. Jestem warta tyle, co każdy inny człowiek, nie mniej ani nie więcej, jestem tak samo waż­na jak każdy inny.
  2. Mam pra­wo do … i tutaj może pojaw­ić się dowolne stwierdze­nie… jako ludzie mamy pra­wo do pełnego decy­dowa­nia o włas­nym życiu, wol­nego wyboru, samostanowienia, do bycia szczęśli­wy­mi, itd;
  3. Lubię siebie, pozy­ty­wnie siebie postrzegam, jestem ok. Czyli cała stre­fa przekon­ań na tem­at siebie i sze­roko rozu­mi­ana postawa wobec siebie, prze­jaw­ia­ją­ca się w sza­cunku wobec siebie samego, dba­nia o swo­je potrze­by itd;

Bard­zo jestem ciekawa, jak Ty rozu­miesz poczu­cie włas­nej wartoś­ci. Czym ono dla Ciebie jest? W czym się prze­jaw­ia? Podziel się swoi­mi prze­myśle­ni­a­mi w komen­tarzu — bard­zo to docenię.

Elż­bi­eta Klus­ka-Łabuz

1 KOMENTARZ

  1. Bard­zo dobre, niewiele ludzi zda­je sobie z tego sprawe, bard­zo powiazane z aser­ty­wnosci, z czym Pola­cy maja trudnosc prze­chodzac czesto albo w zachowa­nia agresy­wne lub pasy­wne, jak w anal­izie Berna, przesladowca/ ofi­ara lub rodzic/ dziecko. Posz­erzanie swiado­mosci, roz­mowa, przecwicze­nie kilku mod­eli kiedy bedzie na przemi­an w roznych rolach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here