Coaching Kryzysowy a niepłodność i kryzysy związane z rodzicielstwem

Roz­mowa z Joan­ną Płu­ci­en­nik, cer­ty­fikowanym Coachem Kryzysowym, o kryzysach i trud­noś­ci­ach z jaki­mi boryka­ją się oso­by wchodzące w świat rodzi­cielst­wa oraz te, które bard­zo chci­ały­by w ten świat wejść ale z różnych powodów nie mogą.  Jaki im poma­gać i co w tych obszarach pra­cy jest szczegól­nie ważne… tem­at ciekawy i bard­zo ważny, zaprasza­my.

Joanna Płuciennik

Elż­bi­eta Klus­ka (coachingkryzysowy.pl): Joan­no, pracu­jesz jako coach oraz coach kryzysowy. Szczegól­ną grupą do której skierowana jest Two­ja ofer­ta to oso­by boryka­jące się bądź z prob­le­mem niepłod­noś­ci bądź z trud­noś­ci­a­mi rodzi­ciel­ski­mi. Jak zrodz­ił się pomysł na to by poma­gać innym, właśnie w tych dwóch obszarach?

Joan­na Płu­ci­en­nik: Po pier­wsze dzięku­ję Ci za zaprosze­nie do dzisiejszej roz­mowy.

Rodzi­cielst­wo to jed­na z najważniejszych ról, z jaki­mi mierzymy się naszym życiu – dla wielu wręcz najważniejsza. Spełnie­nie bądź jego brak w tym obszarze może wpły­wać na całe nasze funkcjonowanie, subiek­ty­wną ocenę szczęś­cia, sukce­su i poczu­cia sen­su w życiu. Dlat­ego to takie ważne.

Jed­nocześnie coraz więcej ludzi doświad­cza różnorod­nych trud­noś­ci na drodze do spełnienia swo­jego wielkiego marzenia o zosta­niu Rodz­icem. Niezwyk­le częs­to są to trud­noś­ci, które szy­bko dezor­ga­nizu­ją im całe życie – małżeńskie (part­ner­skie), rodzinne, towarzyskie i zawodowe (mówię poważnie – na pracę, kari­erę to też wpły­wa i to bard­zo).

Skąd pomysł? Zrodz­ił się, gdy zadano mi ważne pytanie coachin­gowe – w czym możesz i chcesz być najlep­sza?

Znam tem­at niepłod­noś­ci od pod­szew­ki i wiem, jak bard­zo potrzeb­ny jest człowiekowi dru­gi człowiek. Chcę wyko­rzysty­wać moją wiedzę i w bólach zdobyte doświad­cze­nie (tak – mam tę drogę za sobą i dobrze pamię­tam każdy zna­j­du­ją­cy się na niej kamień czy kolec) do tego, by wesprzeć innych w ich zma­gani­ach. Chcę dzielić się wiarą w to, że da się przez to prze­jść, a na drugim końcu każdego kryzy­su moż­na znaleźć coś dla siebie bard­zo cen­nego.

Dziś jestem mamą najws­panial­szych bliźniąt i wiem, że pojaw­ie­nie się upragnionego dziec­ka na świecie to nie koniec a dopiero początek wielkiej przy­gody. Myli się ten, kto sądzi, że jeśli tak trud­no było o to dziecko, to jego pojaw­ie­nie się z automatu spraw­ia, że nasze życie sta­je się krainą wiecznej szczęśli­woś­ci… Nic z tego. Cza­sem bywa bard­zo trud­no… Myślę, że wszyscy rodz­ice (i ci, którzy lata­mi wal­czyli i ci, którzy dziecko dostali jako niespodziankę od losu), wiedzą o czym mówię.

Chci­ałabym wspier­ać rodz­iców w tym, by mogli czer­pać jak najwięcej z rodzi­cielst­wa oraz (uwa­ga!) z życia mimo rodzi­cielst­wa.

 

Elż­bi­eta Klus­ka: Jakie widzisz zas­tosowanie coachin­gu kryzysowego w pra­cy z osoba­mi doświad­cza­ją­cy­mi niepłod­noś­ci?

Joan­na Płu­ci­en­nik: Niepłod­ność wiąże się z wielo­ma prob­le­ma­mi. Oczy­wiś­cie każdy człowiek przeży­wa ją na swój niepow­tarzal­ny indy­wid­u­al­ny sposób. Jed­no jest pewne – o kryzys w tej sytu­acji nietrud­no a żeby się z nim mierzyć potrze­ba siły.

Coach­ing to meto­da, która szczegól­nie sprzy­ja przypły­wowi sił z wewnątrz, poma­ga poz­nać samego siebie, określić swo­je cele i marzenia, budować motywację i ścieżkę do ich spełnienia. Jed­nocześnie kryzys psy­chiczny jest stanem bard­zo specy­ficznym, wyma­ga­ją­cym szczegól­nego pode­jś­cia i zaopiekowa­nia.

Dlat­ego też trady­cyjny coach­ing może nie sprawdz­ić się w tym przy­pad­ku. Nato­mi­ast coach­ing kryzysowy to szansa na zdoby­cie właś­ci­wego wspar­cia i pomo­cy, by najpierw wydostać się z doł­ka, a potem uru­chomić wszys­tkie siły do wal­ki o swo­je szczęś­cie.

 

Elż­bi­eta Klus­ka: Tem­at rodzi­cielst­wa jest bard­zo sze­ro­ki i różnorod­ny, jakie najwięk­sze trud­noś­ci zauważasz u osób które mierzą się z tym tem­atem, jakie kryzysy przeży­wa­ją?

Joan­na Płu­ci­en­nik: Owszem, to tem­at niezwyk­le różnorod­ny.  Ilu rodz­iców, tyle różnych his­torii. Jed­nak wspól­nym mianown­ikiem jest to, że dla więk­szoś­ci ludzi rodzi­cielst­wo to wyzwanie.

Zmienia się wszys­tko począwszy od ryt­mu dnia/nocy, poprzez poziom hała­su w domu, struk­turę wydatków, hier­ar­chię potrzeb, aż po sposób postrze­ga­nia otacza­jącej rzeczy­wis­toś­ci. Pojaw­ia się konieczność zbu­dowa­nia całkiem nowej tożsamoś­ci w (najczęś­ciej) całkiem nowym świecie, który od ter­az zmienia się już na zawsze. Nowa rola, nowe obow­iąz­ki, nowe emoc­je, pyta­nia, wąt­pli­woś­ci i doskwier­a­jące częs­to niez­nane dotąd poczu­cie odpowiedzial­noś­ci za drugiego, zależnego od nas człowieka. Koniecznie trze­ba to wszys­tko poukładać.

Ważne, by w całym tym zamiesza­niu nie zapom­nieć o sobie i wypra­cow­ać sobie nową definicję (bo stara raczej już nie będzie miała zas­tosowa­nia) dba­nia o siebie. Wielu rodz­iców o tym zapom­i­na – uważa, że należy się poświę­cić całkowicie dzieciom.  A to wcale nie jest tak. Jako mama czy tata człowiek nadal jest ważny (ba – nawet być może ważniejszy niż doty­chczas) i ma pra­wo (a może obow­iązek?) być spełniony i szczęśli­wy. I to się da zro­bić!

Potem, na kole­jnych eta­pach roz­wo­ju dzieci, trud­noś­ci mają prz­eróżny charak­ter. Kryzys może pojaw­ić się w związku z powrotem mamy do pra­cy, kłopota­mi adap­ta­cyjny­mi w przed­szkolu czy szkole, rozs­taniem rodz­iców, pojaw­ie­niem się rodzeńst­wa, bun­tem doras­ta­nia, trud­noś­ci­a­mi eduka­cyjny­mi.

Wszys­tkie te sytu­acje mogą być niełatwe zarówno dla dzieci, jak i dla rodz­iców, zwłaszcza tych dźwiga­ją­cych na swych ramionach całą odpowiedzial­ność za przyszłość i szczęś­cie swoich dzieci. Przy czym chci­ałabym zaz­naczyć, że warto postarać się, by ten ciężar nie dog­ni­atał do zie­mi, a niesie­nie go było wyborem, a nie koniecznoś­cią.

 

Elż­bi­eta Klus­ka: Jaką ma masz wiz­ję (plany) włas­nego roz­wo­ju zawodowego w najbliższej przyszłoś­ci?

Joan­na Płu­ci­en­nik: Aktu­al­nie pracu­ję nad bard­zo ważnym dla mnie pro­jek­tem i z wiążę z nim spore nadzieje. Jestem w trak­cie pisa­nia książ­ki – porad­ni­ka dla ludzi przeży­wa­ją­cych trudne chwile, porad­ni­ka który ma być pomocą  w odnalezie­niu siebie w tej trud­nej sytu­acji i prze­wod­nikiem na drodze wyjś­cia z tego kryzy­su.

Bo z trud­nych doświad­czeń też prze­cież może­my czer­pać, pod­nieść się znacznie sil­niejsi i zdobyć szczy­ty doty­chczas dla nas niedostęp­ne.

Elż­bi­eta Klus­ka: Bard­zo dzięku­ję za roz­mowę i życzę powodzenia w dal­szych dzi­ała­ni­ach.

 

Wywiad udzielony dla: coachingkryzysywy.pl

Wywiadu udzielała: 

Joan­na Płu­ci­en­nik, cer­ty­fikowany Coach Kryzysowy nr cer­ty­fikatu: 6/12/CK/2015.

Zaprasza­my do kon­tak­tu:

joanna.pluciennik@twojcoach.waw.pl
Więcej infor­ma­cji na: www.twojcoach.waw.pl